Adopcja kota pohodowlanego – dlaczego odpowiedzialny hodowca czasem szuka mu nowego domu?


„Jak można oddać kota, który był z hodowcą przez kilka lat?”
„Czy hodowca pozbywa się kota, kiedy przestaje być potrzebny?”
„Najpierw kot pracuje dla hodowli, a potem dostaje nowy dom?”

Takie pytania są dosyć częste, ale też całkowicie zrozumiałe.

Kiedy widzimy ogłoszenie o adopcji dorosłego kota z hodowli, łatwo pomyśleć, że dzieje się coś złego. Przecież kot był częścią rodziny, mieszkał z hodowcą, miał swoje miejsce, opiekunów i kocich przyjaciół.

Dlaczego więc miałby nagle zamieszkać gdzie indziej?

Odpowiedź jest trochę bardziej skomplikowana.

W odpowiedzialnej hodowli adopcja kota pohodowlanego bardzo często nie jest pozbywaniem się kota. Jest właśnie elementem odpowiedzialnego planowania jego dalszego życia.

Kot nie jest „potrzebny hodowli” przez całe życie

To chyba najważniejsza rzecz, od której warto zacząć. Kot hodowlany nie jest maszyną do produkcji kociąt.

Hodowca podejmuje decyzję o tym, które koty będą uczestniczyć w programie hodowlanym, na jak długo i ile miotów powinny mieć. Bierze pod uwagę zdrowie, temperament, genetykę, historię hodowlaną oraz dobrostan konkretnego zwierzęcia.

Z czasem przychodzi jednak moment, w którym kot przestaje być wykorzystywany do hodowli.

Może być po kilku miotach. Może być po jednym miocie. Może być też młodym kotem, który ostatecznie nie zostanie wykorzystany w hodowli, ponieważ hodowca zmienił plany, znalazł lepszego partnera do dalszego programu albo uznał, że dla konkretnego kota najlepsze będzie życie wyłącznie jako zwierzę domowe.

I wtedy pojawia się pytanie: co będzie dla NIEGO najlepsze na kolejne kilkanaście lat życia?

Dlaczego kot nie zawsze zostaje w hodowli?

Z zewnątrz może się WYDAWAĆ, że skoro kot mieszkał z hodowcą przez kilka lat, powinien zostać z nim już na zawsze.

Czasami tak właśnie jest.

Niektóre koty pohodowlane zostają w hodowli do końca życia. Jeżeli dobrze czują się w większej grupie kotów, mają odpowiednie relacje z innymi zwierzętami i warunki pozwalają na dalsze wspólne życie – nie ma powodu, aby je przenosić.

Ale nie zawsze jest to najlepsze rozwiązanie.

W domowej hodowli liczba kotów nie może rosnąć w nieskończoność. Każdy kolejny kot oznacza więcej zasobów, więcej relacji między zwierzętami, większe możliwości konfliktów i więcej uwagi, którą trzeba poświęcić każdemu z nich.

A przecież dobro kota powinno być ważniejsze niż możliwość zatrzymania go za wszelką cenę.

  • Czasami kot znacznie lepiej odnajdzie się w spokojnym domu z jedną lub dwiema osobami.
  • Czasami będzie szczęśliwszy jako jedynak.
  • Czasami nie będzie dobrze czuł się w większej grupie.
  • Czasami po prostu chcemy zapewnić mu życie, w którym będzie miał więcej indywidualnej uwagi.

To nie jest porażka hodowcy. To może być bardzo dobra decyzja.

Kot pohodowlany nie jest „kotem gorszej kategorii”

To kolejny mit, który warto obalić.

Kot, który kończy karierę hodowlaną, nie staje się nagle mniej wartościowym zwierzęciem.

W wielu przypadkach jest wręcz bardzo atrakcyjnym kandydatem na kota rodzinnego.

Ma już doświadczenie życia z człowiekiem. Zna domowe dźwięki, codzienne rytuały i często inne koty. Jest dorosły, a jego charakter jest znacznie łatwiejszy do przewidzenia niż u małego kociaka.

Możemy już dobrze wiedzieć, czy lubi siedzieć na kolanach, czy woli być obok człowieka, jak reaguje na inne koty, czy dobrze dogaduje się z dziećmi i jak zachowuje się w nowych sytuacjach.

W przypadku dobrze prowadzonej hodowli taki kot powinien być również odpowiednio przebadany, zadbany i przygotowany do dalszego życia jako kot domowy.

Odpowiedzialne wytyczne dotyczące hodowli kotów również traktują kota po zakończeniu hodowli jako normalną kategorię „retired cat” i wskazują na potrzebę dokumentowania jego dalszego losu, w tym informacji o zmianie domu.

Dlaczego hodowca może zdecydować się na adopcję?

Powodów może być bardzo wiele.

1. Kot zakończył karierę hodowlaną

To najbardziej oczywista sytuacja. Kot osiągnął etap, na którym hodowca nie planuje już kolejnych miotów z jego udziałem.

Zamiast utrzymywać go w grupie hodowlanej przez kolejne lata, można znaleźć mu spokojny dom, w którym będzie po prostu ukochanym członkiem rodziny.

2. Hodowca chce ograniczyć liczbę kotów

To szczególnie ważne w małych, domowych hodowlach. Większa liczba kotów nie oznacza automatycznie lepszej hodowli.

Wręcz przeciwnie – wraz z liczbą zwierząt rośnie liczba możliwych relacji między nimi, potrzeba przestrzeni, liczba kuwet, misek, miejsc odpoczynku i oczywiście ilość czasu potrzebnego na indywidualną opiekę.

Czasami najlepszą decyzją dla kota jest właśnie przeprowadzka do mniejszego domu.

3. Kot lepiej czuje się poza większą grupą

Nie każdy kot marzy o życiu w stadzie. Niektóre koty świetnie funkcjonują z kilkoma innymi kotami. Inne wolą mieć człowieka przede wszystkim dla siebie.

Jeżeli hodowca widzi, że konkretny kot byłby szczęśliwszy w spokojniejszym środowisku, znalezienie mu odpowiedniego domu może być najlepszym rozwiązaniem.

4. Zmieniły się plany hodowlane

Hodowla to nie projekt, który raz się rozpoczyna i później wszystko dzieje się automatycznie. Zmieniają się plany, linie hodowlane, dostępność reproduktorów, wiedza o zdrowiu i genetyce, a czasami również sytuacja samej hodowli.

Odpowiedzialny hodowca powinien być gotowy zmienić swoje plany, jeżeli będzie to korzystniejsze dla kotów.

5. Kot nie powinien być dalej rozmnażany

Nie każdy kot, który świetnie sprawdza się jako ukochany pupil, powinien być dalej wykorzystywany w hodowli. Zdrowie i dobrostan powinny być ważniejsze niż liczba kociąt czy wartość hodowlana.

Współczesne zalecenia dotyczące odpowiedzialnej hodowli podkreślają znaczenie zdrowia, dobrostanu, temperamentu i odpowiedniego doboru kotów do rozrodu.

„Ale przecież on tyle dla hodowli zrobił…”

To zdanie pojawia się bardzo często. I właśnie tutaj warto zmienić sposób myślenia. Kot nie „odpracowuje” swojego życia w hodowli. Nie istnieje moment, w którym hodowca mówi: „Dziękuję, zrobiłeś już swoje, teraz możesz odejść”.

Jeżeli hodowca naprawdę traktuje swoje zwierzęta odpowiedzialnie, patrzy na sytuację odwrotnie: „Co będzie dla tego kota najlepsze na kolejnym etapie jego życia?”

  • Jeżeli odpowiedzią jest pozostanie w hodowli – zostaje.
  • Jeżeli odpowiedzią jest nowy, spokojny dom – szukamy mu nowej rodziny.

To właśnie dlatego NIE powinniśmy patrzeć na adopcję kota pohodowlanego jak na „pozbywanie się niepotrzebnego zwierzęcia”. Może być dokładnie odwrotnie.

Nowy dom może być dużą zmianą na plus

Wyobraźmy sobie kota, który przez kilka lat mieszkał z kilkoma innymi kotami.

Nagle trafia do domu, w którym jest tylko jedna rodzina i żadnego lub jeden kot.

  • Ma więcej przestrzeni.
  • Ma mniej konkurencji o uwagę człowieka.
  • Ma więcej spokojnych miejsc do odpoczynku.
  • Człowiek może poświęcać mu znacznie więcej indywidualnej uwagi.

Dla niektórych kotów taka zmiana może być naprawdę świetna.

Oczywiście nie oznacza to, że każdy kot pohodowlany będzie zachwycony przeprowadzką. Dlatego nie chodzi o to, żeby znaleźć „jakikolwiek dom”. Chodzi o znalezienie właściwego domu dla konkretnego kota.

Adopcja to NIE przypadkowe oddanie kota

Odpowiedzialny hodowca powinien znać swojego kota.

Powinien wiedzieć:

  • jaki ma charakter,
  • jak reaguje na inne koty,
  • jak reaguje na ludzi,
  • czy dobrze odnajduje się z dziećmi,
  • czy może mieszkać jako jedynak,
  • jak reaguje na nowe sytuacje,
  • jakie ma potrzeby zdrowotne,
  • jak wygląda jego codzienność.

Dzięki temu można dopasować przyszłą rodzinę nie tylko do rasy czy wyglądu kota, ale przede wszystkim do jego charakteru i potrzeb.

To bardzo podobne podejście stosuje się przy odpowiedzialnym rehomingu kotów: ważne jest dopasowanie temperamentu, zachowania, zdrowia i potrzeb zwierzęcia do warunków przyszłego domu.

A co z kastracją?

Kot pohodowlany przeznaczony do życia jako zwierzę domowe powinien oczywiście zakończyć swoją karierę hodowlaną i zostać wykastrowany.

To ważne zarówno z punktu widzenia zdrowia i dobrostanu kota, jak i odpowiedzialności hodowcy.

Dzięki temu nowa rodzina nie musi zastanawiać się, kiedy i gdzie wykonać zabieg ani pilnować, aby kot nie został przypadkowo (lub świadomie) wykorzystany do dalszego rozmnażania.

To również jedna z praktyk wskazywanych w zaleceniach dotyczących odpowiedzialnego rehomingu kotów.

Czy kot cierpi, kiedy zmienia dom?

To zależy od konkretnego kota. Przeprowadzka zawsze jest zmianą i nie powinniśmy udawać, że dla każdego zwierzęcia jest ona zupełnie obojętna. Kot może potrzebować czasu, aby poznać nowe zapachy, dźwięki, ludzi i rytm dnia.

Dlatego przeprowadzka powinna być dobrze przygotowana.

Spokojny pokój na początek, znajome rzeczy, odpowiednie żywienie, cierpliwość i pozwolenie kotu na samodzielne poznawanie nowego miejsca mogą bardzo ułatwić adaptację.

Ale dorosły, dobrze zsocjalizowany kot niekoniecznie musi przeżywać przeprowadzkę tak, jak wyobrażamy to sobie z ludzkiej perspektywy.

Nie powinniśmy też zakładać, że „skoro kot mieszkał całe życie z hodowcą, to już zawsze musi mieszkać właśnie tam”.

Dla kota najważniejsze jest przede wszystkim to, czy jego potrzeby są zaspokojone i czy czuje się bezpiecznie.

Najtrudniejsza część? Decyzja hodowcy

Dla nowej rodziny adopcja może być początkiem wspaniałej przygody.

Dla hodowcy często oznacza to jednak pożegnanie z kotem, z którym spędził wiele lat. To może być bardzo trudne.

Hodowca zna jego charakter, pamięta jego narodziny, pierwsze kroki, dorastanie, wystawy, sukcesy, a czasami również narodziny jego dzieci.

Dlatego decyzja o oddaniu kota do nowego domu bardzo często nie jest decyzją „łatwą”. I właśnie dlatego warto patrzeć nie tylko na emocje człowieka. Najważniejsze pytanie powinno brzmieć: gdzie ten kot będzie szczęśliwszy?

Jeżeli odpowiedź brzmi „u nas” – powinien zostać.

Jeżeli odpowiedź brzmi „w spokojnym domu, w którym będzie miał więcej przestrzeni i indywidualnej uwagi” – odpowiedzialny hodowca powinien mieć odwagę to zrobić.

Nie pozbywamy się kota, dajemy mu nowy etap życia

Adopcja to nie jest pozbywanie się kota. To kolejny etap jego życia. Kot pohodowlany nie przestaje być ważny w dniu, w którym przestaje być rozmnażany. Wręcz przeciwnie.

Wtedy zaczyna się dla niego kolejny etap życia. Bez wystaw. Bez rozmnażania. Bez hormonów związanych z hodowlą. Po prostu jako kot.

Kot, który może spędzić kolejne lata na kanapie, przy człowieku, na parapecie, w łóżku albo ganiając za zabawką. I właśnie tak warto patrzeć na adopcję kotów pohodowlanych.

Nie jako na koniec ich wartości dla hodowcy, ale jako na początek ich nowego życia.

A co z naszą hodowlą?

W Kotki Kędziorki*PL również patrzymy na nasze koty przede wszystkim jak na członków rodziny.

Dlatego decyzja o tym, czy kot pozostanie z nami, czy w pewnym momencie zamieszka w nowym domu, nigdy nie jest podejmowana wyłącznie z punktu widzenia hodowlanego.

Bierzemy pod uwagę jego zdrowie, charakter, relacje z pozostałymi kotami, potrzeby i to, w jakim środowisku będzie miał najlepsze warunki do życia.

Jeżeli uznamy, że najlepszym rozwiązaniem będzie znalezienie mu nowej rodziny, nie traktujemy tego jako „pozbycia się kota”.

Traktujemy to jako znalezienie mu najlepszego miejsca na kolejne lata życia.

I właśnie dlatego takie decyzje bywają trudne. Bo czasami kochając kota, trzeba pomyśleć przede wszystkim o tym, czego potrzebuje on – a nie czego najbardziej chcielibyśmy my.

Nasze kotki pohodowlane

A poniżej możesz zobaczyć koty, które były częścią naszej hodowli, ale są już na „kociej emeryturze” i mają nowe domki, w których są szczęśliwe. A my staramy się utrzymywać kontakt z nowymi właścicielami i widzieć jak sobie radzą – i oni i koty 🙂 I są to BARDZO pozytywne historie i rozmowy!

Dobre hodowle nie kończą odpowiedzialności w momencie zakończenia kariery hodowlanej

Odpowiedzialna hodowla to nie tylko zdrowe rodzice, dobry rodowód i właściwie odchowane kocięta. To również odpowiedzialność za dorosłe koty.

Europejskie wytyczne dotyczące odpowiedzialnej hodowli wprost wskazują, że hodowca powinien zapewnić kotom odpowiedni dobrostan i mieć plan dotyczący kotów, które kończą karierę hodowlaną – w tym ich dalszego losu i ewentualnego znalezienia nowego domu.

Bo dobra hodowla nie powinna pytać: „Co jeszcze możemy zrobić z tym kotem?”

Powinna pytać: „Co możemy zrobić dla tego kota?”

Zainteresowani Devon Rexem?

Jeśli jesteś zainteresowana/y kotkiem Devon Rex z naszej hodowli, to:

  1. poczytaj o naszej hodowli Kotki Kędziorki*PL,
  2. zobacz jakie kociaki mamy dostępne (lub jakie wydaliśmy do nowych domów),
  3. przeczytaj krótki artykuł o dostępności kotków w naszej hodowli
  4. zobacz w jaki sposób możesz kupić od nas kotka 🙂

Możesz też oglądać nas na Facebook, Instagram i TikTok – tam też na bieżąco publikujemy wiele zdjęć, video i informacji. Polub i zaobserwuj nasze profile, aby być na bieżąco z tym co u nas 🙂

W razie pytań, zapraszamy do kontaktu!

Tagi:

Share: facebook.com