Obroże u kotów wciąż budzą emocje – zwłaszcza kiedy ktoś wrzuca zdjęcie kota z małym, „uroczym” paskiem na szyi. Niestety, to co wygląda niewinnie, w praktyce bywa jednym z najczęstszych i najbardziej niebezpiecznych elementów kociej „wyprawki”.
Ten poradnik powstał po to, aby wyjaśnić, dlaczego obroże u kotów są ryzykowne, jakie konsekwencje mogą nieść, co mówią o nich behawioryści i lekarze weterynarii, oraz jak bezpiecznie podejść do tematu identyfikacji kota.

👉 W naszej hodowli Kotki Kędziorki*PL zawsze zwracamy uwagę przyszłym opiekunom, że Devon Rex to rasa niewychodząca (przeczytaj nasz poradnik Spacer z kotem – czy warto, czy można? 2 zalety, 6 wad i 6 wskazówek). A skoro kot nie wychodzi – obroża jest mu zupełnie niepotrzebna.
Jednocześnie poradnik został napisany tak, aby mógł służyć każdemu, również tym, którzy mają koty wychodzące.
Koty wspinają się… To ich natura. W domu wchodzą pod meble, między szczeliny, za lodówkę, na szafę. Poza domem oczywiście na drzewa, na ogrodzenia, na płotki… Obroża może: zahaczyć o gałąź, klamkę, uchwyt szafki, utknąć w szczelinie, zsunąć się nieprawidłowo i podwinąć pod pachę, zacisnąć się w trakcie szarpnięcia.
To wcale nie są rzadkie wypadki – to codzienność w gabinetach weterynaryjnych. Niektóre kończą się kontuzjami, inne niestety tragicznie.
Tak zwane breakaway collars (rozpinające się pod obciążeniem) są z pewnością bezpieczniejsze niż zwykłe. Ale: nie zawsze rozpinają się wtedy, kiedy trzeba, potrafią otworzyć się… za łatwo i kot je gubi, nadal mogą zahaczyć się w sposób nieprzewidziany mechanicznie.
To poprawa bezpieczeństwa, ale nie eliminacja ryzyka.
Nawet dobrze dopasowana obroża może: powodować otarcia, zbierać wilgoć i brud, prowadzić do stanów zapalnych skóry, wyrywać sierść.
U kotów o delikatnej skórze (jak Devon Rex) to szczególnie częste.
Wszystkie „dodatki” przy obrożach są problematyczne:
Kot nie potrzebuje biżuterii, a już na pewno nie takiej, która może mu zagrażać.
* Dzwoneczki to dosyć popularny niestety, ale szkodliwy dodatek. Wiele osób zakłada kotu obrożę „żeby nie łapał ptaków” albo „żeby było go słychać w domu”. Niestety dzwoneczek jest jedną z najbardziej szkodliwych form akcesoriów dla kotów. Dlaczego? Kot słyszy kilkukrotnie lepiej niż człowiek – dzwoneczek przy głowie to dla niego stały hałas. Hałas jest bodźcem nieprzewidywalnym i niekontrolowalnym – stresogennym. Dodatkowo kot porusza się cicho z natury – odbieranie mu tej możliwości jest sprzeczne z jego zachowaniami gatunkowymi. I na koniec – pomyślcie jakbyście Wy się czuli jakbyście mieli 24h na dobę dzwonek przy uchu…
Wielu opiekunów zakłada obrożę w dobrej wierze:
„Gdyby wyszedł… żeby ktoś wiedział, czyj jest.”
„Żeby było widać, że to domowy kot.”
Niestety, w praktyce to poczucie bezpieczeństwa jest złudne, bo obroża:
To nie obroża, ale opieka, edukacja i odpowiednie zabezpieczenie przestrzeni są tym, co naprawdę zwiększa bezpieczeństwo kotów.
Mikrochip jest trwały, bezpieczny, bezbolesny, odporny na uszkodzenia, niewidoczny i najbardziej skuteczny przy odnalezieniu kota. To absolutny standard i podstawowy element odpowiedzialnej opieki.
👉 W naszej hodowli każdy kot Kotki Kędziorki*PL jest trwale oznakowany (własnie za pomocą mikrochipa) i zarejestrowany – zanim trafi do nowego domu. Przeczytaj nasz dedykowany poradnik pt. „Czip u kota – dlaczego warto i jak wygląda?„
Dla kotów wychodzących (choć z powodów zdrowotnych i behawioralnych zdecydowanie tego nie rekomendujemy!), jeśli już koniecznie musisz, to:
A jeśli chcesz oznaczyć kota widocznie – możesz stosować adresówkę przy szelkach, ale tylko pod nadzorem i nigdy w trybie „całodobowym”.
Jeżeli kot mieszka w mieszkaniu, ma osiatkowany balkon, nie wychodzi bez nadzoru, nie ma potrzeby „znakowania go” dla sąsiadów – to obroża jest mu całkowicie zbędna i wprowadza wyłącznie ryzyko.
Devon Rex – jako rasa niezwykle ludzka, wrażliwa i delikatna – tym bardziej nie powinien nosić obroży.
I tak właśnie edukujemy opiekunów kotów z naszej hodowli.
Wszystkim przyszłym opiekunom mówimy wprost:
✔ nasze Devony są kotami niewychodzącymi,
✔ nie stosujemy obroży u żadnego kota*,
✔ nie wysyłamy kociąt z obrożą w wyprawce,
✔ zachęcamy do przeczytania naszego poradnika o kotach niewychodzących,
✔ każde kocię ma mikrochip i odpowiednie oznakowanie w bazach.
Chcemy, aby koty żyły długo, zdrowo i bez ryzyka niepotrzebnych urazów – a rezygnacja z obroży to jedna z najprostszych, ale najważniejszych decyzji w tym kierunku.
* Czasem na naszych zdjęciach małych kociaków możecie zobaczyć kolorowe obróżki. Używamy je w hodowli tylko u malutkich kociaków z jednego miotu, które mają identyczne umaszczenie. Są one specjalnymi miękkimi, ultralekkimi i regulowanymi opaskami materiałowymi dla hodowców. Są przez nas codziennie kontrolowane i regulowane (bo maluchy szybko rosną), oczywiście nie nie hałasują, nie przeszkadzają w ruchu, nie obciążają szyi. Nasze kociaki noszą je też przez krótki czas.